środa, 26 czerwca 2013

Ostatnie spotkanie :(

Dlaczego niektóre rozstania są takie smutne i trudne do zaakceptowania? Bardzo nam żal, bo nasza logopeda- pani Jola, dzisiaj ostatni raz ćwiczyła z Kinią. Natłok obowiązków nie pozwala Jej zając się wszystkimi dziećmi należycie i w takim wymiarze czasu jakiego potrzebują. Od września szkoła będzie miała nowego specjalistę. Nam jest wyjątkowo przykro, bo spędziłyśmy razem szmat czasu- niemalże 6 lat. Pamiętam początki, kiedy nie można było przeprowadzić właściwie badania, bo mała Kinga prawie nie mówiła. Mowa była niezrozumiała i prawie każdy wyraz brzmiał tak samo. Brrr... jak dobrze, że to za nami. Mozolnie, miesiąc po miesiącu, rok po roku Kinga wzbogacała swoje słownictwo i szlifowała wymowę. czasami było ciężko, ale poniesiony trud zaowocował zrozumiałą i w większości poprawną artykulacją.
Tydzień temu Kinga przygotowała dla pani laurkę, w której swoimi słowami opisała co czuje w związku z zaistniałą sytuacją.




Dzisiaj pani Jola wręczyła Kini pamiątkowy dyplom i książeczkę z rymowankami. Uściskom i całusom nie było końca.






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza