niedziela, 10 marca 2013

W sobotę Kinga miała urodziny, ale do degustacji tortu doszło dopiero dzisiaj.Jakoś nie było natchnienia ani czasu na celebrę, bo trzeba było się szykować do teatru. Jako urodzinowy prezent Kinga dostała bilet na " Moralność pani Dulskiej". Co prawda sztuka nie całkiem dla młodych widzów, ale świat staje na głowie i każdy ogląda to co lubi. Animowane bajki są uwielbiane przez dorosłych, dzieci oglądają to, czego nie powinny;)
Już kiedyś wspominałam, że Kinga lubi "Dlaczego ja", "Ukrytą prawdę" i "Trudne sprawy". To była jedna z takich trudnych spraw;). Choć sztuka jest klasyczna w formie, tekstach i dekoracjach, to jednak prawdy w niej zawarte są ponadczasowe. Ludzkie charaktery, namiętności i problemy wciąż te same. Ach, ile ja znam takich Dulskich :)
Kinga- zauroczona- cały spektakl oglądała szeroko otwartymi oczami i z uśmiechem na ustach. Grzecznie wytrzymała całe 1.40 min {w przeciwieństwie do pewnych kumoszek, które wymieniały listę zakupów dokonanych w spożywczaku ;( }
A dzisiaj wyczekiwany tort. Wprawę w dmuchaniu świeczek dziewczyna ma, bo w piątek po Drodze Krzyżowej i mszy, kiedy zobaczyła, że ksiądz i ministranci wyszli , nie gasząc świec, ona najzwyczajniej w świecie podeszła do ołtarza i sama to zrobiła.  Cóż było robić w takiej sytuacji?...Zapaść się pod ziemię? Nie...uśmiechnąć się, z politowaniem ;))



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza