poniedziałek, 10 grudnia 2012

Weekend

Koniec tygodnia upłynął nam niezwykle szybko, bo i atrakcji było co niemiara. W piątek po południu z Kingą i Weroniką pojechałyśmy na wycieczkę zorganizowaną przez Gminny Ośrodek Kultury w Mordach. W rzeczy samej był to wyjazd bardzo "kulturalny". Na początek zwiedzanie Muzeum Diecezjalne gdzie oglądałyśmy zbiory sztuki sakralnej znalezionej i odkrytej na naszych terenach od XVI do XX wieku. Największą atrakcją jaką może poszczycić się nasze muzeum jest jedyny w Polsce obraz El Greco "Ekstaza św. Franciszka". Kingusia bardzo zaciekawiona oglądała wszelkie eksponaty i z uwagą słuchała opowieści przewodnika.
Później udałyśmy się do Centrum Kultury i Sztuki na balet P. Czajkowskiego Dziadek do orzechów. Byłam pełna obaw, że zmęczona , w wygodnym fotelu i w ciemności teatru po prostu zaśnie, ale całe widowisko bardzo jej się podobało. Zachwycająca muzyka, cudowne dekoracje, światła, aż wreszcie niesamowita choreografia i taniec artystów- wszystko to sprawiło, że oglądała z szeroko otwartymi oczami, a gdy na nią zerkałam uśmiechała się do mnie radośnie :)
W niedzielę całą rodziną pojechaliśmy na stowarzyszeniowe Mikołajki. Po części oficjalnej tradycyjnie, ( bo już po raz trzeci) przedstawienie pod tytułem " Kot w butach" zaprezentowały dzieci z zaprzyjaźnionego , węgrowskiego przedszkola. Potem był czas przeznaczony na zabawę przy muzyce. Kinga ochoczo ruszyła w tany. Kiedy wszyscy solidnie się zmęczyli, ponownie zasiedliśmy do kolejnego przedstawienia. Tym razem bajkę " Jaś i Małgosia" przygotowały panie przedszkolanki z siedleckiego przedszkola. Na koniec  w nastrój oczekiwania na św. Mikołaja wprowadziła wszystkich Kinga prezentując na scenie wierszyk, którego nauczyła się specjalnie na tę okazję. Nie mamy nagrania video z tej uroczystości, ale udostępniamy nagranie domowe Kinga mówi wierszyk
Dzieci zaczęły głośno wołać św. Mikołaja i wreszcie pojawił się z workami pełnymi prezentów.







Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza